23 july 2012 - Scepan Polje (MNE), droga M18. Tuż przy czarnogórsko-bośniackiej granicy udało się złapać Mercedesa na niedługim kursie łączącym stolice obu państw.
23 july 2012 - Okolice Durmitoru (MNE), droga krajowa M18. Droga wykuta w skale, co chwilę tunele i piękne widoki. Górzysta część Czarnogóry jest świetna na wycieczki zarówno rowerowe jak i zmotoryzowane.
31 august 2011 - Sutomore, droga E851 biegnąca z pobliskiej miejscowości Petrovac do Prisztiny w Kosowie. Jedyna linia komunikacji miejskiej w Barze, której trasę i częstotliwość udało mi się w jakiś sposób ogarnąć to dawne 1A. Można nią pokonać spory (ok. 10km) kawałek wybrzeża, dojechać do dworca kolejowego oraz zabytkowego Starego Baru. Kursuje z grubsza co ok. 30-40 minut, obsługuje ją kilka takich Sanosów oraz jedno-dwa klimatyzowane Isuzu. Kiepska organizacja sprawiła, że taksówkarze poczuli interes - podjeżdżają czasem na przystanki, podwożąc ludzi po trasie autobusu (do ok. 5-7km) za cenę biletu (1€).
31 august 2011 - Bar, pętla pod dworcem kolejowym. Krótki i przypadkowy fotostop pod palmą o mało nie zostałby zniszczony przez taksówkę i rowerzystę, coś jednak cudem wyszło. Wygląda na to, że we władaniu Olimpia Express pozostała wyłącznie komunikacja miejska w Budvie - Sanosy i część Isuzu przeszły we władanie GSB. Z tego co widzę po zdjęciach - w większości przypadków zniknęły oznaczenia linii, zaś rozkład to rzecz niezwykle rzadka i niezbyt poważna. Bilety w cenie 1€ nadal kupuje się u konduktorów, ubranych - podobnie jak kierowcy - w eleganckie stroje służbowe.
30 august 2011 - Bar, bulwar 24 listopada. 4 pociągi dziennie na obleganej trasie z czarnogórskiego wybrzeża Adriatyku do stolicy Serbii to oferta solidna, lecz mimo tego niewystarczająca. Przewoźnicy autobusowi wypełniają lukę, oferując kilka kursów dziennie praktycznie z każdej turystycznej miejscowości w Czarnogórze. Oficjalnie, zarówno po szynach, jak i drogami czas przejazdu wynosi 10 godzin. W przypadku pociągu można jednak dodać kilka godzin bez obaw o pomyłkę.
14 june 2009 - Bar (MNE), ul. 24 Listopada. Autobus z serbskiego miasta Prisztina, choć zarejestrowany w Czarnogórze. Prawdopodobnie jedzie własnie do pobliskiego Ulczyna, skąd wyruszy jako rozkładowy kurs do Prisztiny.
14 june 2009 - Podgorica (MNE), ul. Braterstwa i Jedności. Czarnogórska stolica nie ma obwodnicy - cały tranzyt z Serbii nad morze idzie przez centrum, m.in. po tej ulicy. Dzięki temu w trakcie krótkiej masówki można spotkać liczne autobusy z różnych zakątków Serbii i Czarnogóry. Tu akurat lansuje się Lady Gaga z Czajetiny ;)
14 june 2009 - Podgorica (MNE), bulwar Mitra Bakicia. Dwa mikrobusy obsługujące linie miejskie opalają się na przystanku końcowym przy dworcach autobusowym i kolejowym. Żeby nie było, ze po Podgoricy jeżdżą same busy, to tutaj jest fotka dwóch przegubowców sprowadzonych niedawno z Lublany.
14 june 2009 - Podgorica (MNE), ul. Braterstwa i Jedności x ul. Rewolucji Październikowej. Możliwe, że ten Gradski saobraćaj to dawne przedsiębiorstwo Alivodic-Baston, ale trzeba jeszcze zweryfikować tę informację. Google.me w dalszym ciągu milczą o rozkładach czy spisie linii podgorickiej komunikacji.
14 june 2009 - Podgorica (MNE), ul. Marka Miljanova. Podgorica to europejska stolica pełną gębą. W sklepach płaci się w euro, a w komunikacji miejskiej jeżdżą wysokiej klasy mercedesy.
14 june 2009 - Podgorica (MNE), ul. Braterstwa i Jedności. Autobus z Białego Pola na wynajmie. Przewoźnik nie wygląda na jakiegoś zupełnego krzaka, ma w swej ofercie regularne kursy nad morze i do Sarajewa.
19 august 2010 - Bar, koło sportskiego centara. Na jednym z trzech autobusowych zdjęć zrobionych w Czarnogórze udało mi się złapać takiego Isuzu należącego do miejscowego klubu piłkarskiego, w którym miał okazję grać m.in. Nikola Żigić - jeden z najwyższych piłkarzy świata - on ze wzrostem 203 cm z pewnością by się w takim maleństwie nie czuł zbyt komfortowo ;)
20 august 2010 - Stari Bar. Gdy zasiadłem pod wiatą od razu zainteresował się mną taksówkarz, który na migi tłumaczył mi, że autobus nie dojeżdża do tego parkingu, że zatrzymuje się hen hen daleko gdzieś na dole bo na górze nie może zawrócić. Po paru sekundach zza winkla wyjechał ten Sanos :D